Aktualności >
Ciekawostki >
Ekologiczne torby a darmowe?« poprzednie |
następne »Ciekawostki
Ekologiczne torby a darmowe?
Cena darmowych jednorazówek
Zauważalne u nas w kraju akcje mające na celu ograniczenie ilości używanych torebek foliowych świadczą o pewnej świadomości znaczenia tego problemu. Akcje te, prowadzone przede wszystkim przez organizacje ekologiczne i mające na celu propagowanie używania toreb płóciennych, mają raczej zasięg lokalny czy regionalny.
Jednakże problem używania wszelkiego rodzaju torebek foliowych – tzw. jednorazówek, zrywek, reklamówek, koszulek itd. – jest problemem znacznie szerszym, bo o zasięgu globalnym, o reperkusjach ekonomicznych, ekologicznych (środowiskowych), a nawet politycznych. Darmowe torby foliowe są jednocześnie wyznacznikiem pewnych mechanizmów funkcjonowania społeczeństw nie tylko regionów czy państw, ale całej ludzkości – z oczywistym uwzględnieniem wielu różnic.
W celu dokładniejszego usytuowania i przybliżenia problemu używania torebek foliowych, warto przytoczyć kilka istotnych danych.
W skali globalnej:
* rocznie na świecie produkuje się i wprowadza w obieg prawie 1 bilion (milion milionów) plastikowych torebek – jednorazówek i reklamówek. Całkowita roczna produkcja wszystkich toreb i worków foliowych sięga od 4 do 5 bilionów sztuk. Po wykorzystaniu powstaje z nich ok. 18 milionów ton odpadów rocznie;
* bilion torebek na zakupy to około 10 milionów ton plastiku, do produkcji którego potrzebna jest ropa i gaz (surowce nieodnawialne), woda oraz energia, wytwarzane są przy tym również odpady i zanieczyszczenia;
* 4% wydobytej ropy naftowej jest transformowane na produkcję folii plastikowej.
W skali krajowej (oszacowania własne – W.J.):
* ilość rozdanych lub sprzedanych torebek foliowych w marketach czy sklepach można oszacować nawet na ok. 10 miliardów sztuk rocznie, nie licząc torebek reklamowych wprowadzanych do użycia przez innych „aktorów” sceny gospodarczej;
* 10 miliardów torebek jest równoznaczne z zapotrzebowaniem na ok. 75 tysięcy ton polimeru syntetycznego (tworzyw sztucznych), a więc i na ropę naftową;
* 10 miliardów torebek tworzy po wykorzystaniu ok. 55 tysięcy ton odpadów.
Torebki foliowe, w tym darmowe jednorazówki, mają swoją cenę przed i po użyciu, na którą składają się koszty wykorzystanych surowców, całego ciągu operacji z niezbędnymi środkami potrzebnymi do wyprodukowania, dostarczenia do konsumenta i zlikwidowania opakowań po zużyciu. Szacując ostrożnie dla naszego kraju, 10 miliardów torebek można wycenić na 700-900 milionów złotych (oszacowanie własne – W.J.).
Oprócz wymienionych kosztów – które mogą rosnąć wraz ze wzrostem cen ropy naftowej, transportu i pracy – produkcja, używanie i zużytkowanie jednorazówek implikuje wiele innych kosztów dla społeczeństwa. Będąc produktem masowym, darmowym i tworzywem, które rozkłada się w naturze przez 100 do 400 (lub więcej) lat, powodują one:
* problemy natury ekologicznej, środowiskowej i gospodarczej, gdyż:
o wytwarzają substancje szkodliwe dla atmosfery, wody i gleby, przez co skażają środowisko i stają się elementem „łańcucha odżywczego” o niezbadanych i trudnych do przewidzenia konsekwencjach dla organizmów ludzkich; część z tych substancji bierze również udział w zwiększaniu „efektu cieplarnianego”,
o zapychają w wielu krajach systemy irrygacyjne pól lub systemy odprowadzania wody i ścieków; przez to zwiększają intensywność powodzi i występowania związanych z wodą chorób (np. malaria),
o przyczyniają się do śmierci ok. 2 milionów ptaków i ssaków wodnych rocznie na skutek połknięcia plastikowych odpadów,
o wizualnie zanieczyszczają środowisko,
o zmieniają ekosystemy wodne poprzez nieprzepuszczanie promieni słonecznych,
o biorą udział w wyczerpywaniu się zarówno zasobów naturalnych (ropa naftowa, gaz), jak i potencjału składowania śmieci;
* problemy natury psychologicznej i społecznej, jak:
o przyzwyczajanie klienta-konsumenta do marnotrawstwa,
o społeczne zezwolenie na marnotrawstwo,
o wszczepienie nawyku bezmyślnej i nieodpowiedzialnej konsumpcji,
o znieczulenie na problem eksploatacji nieodnawialnych surowców naturalnych,
o znieczulenie na problem odpadów.
W tym miejscu warto podkreślić, iż omawiany produkt w swoim „cyklu życia” jest używany, statystycznie licząc, jedynie kilkanaście minut!
Wysoki koszt używania torebek foliowych, ponoszony przez społeczeństwa, wymógł na nich reakcję. Od wielu lat w wielu państwach świata prowadzone są liczne akcje proekologiczne, w które zangażowane są w szczególności:
* organizacje (fundacje, towarzystwa) ekologiczne i ochrony środowiska,
* organizacje i federacje konsumentów,
* lokalne organizacje mieszkańców,
* ministerstwa i organizacje rządowe: ochrony środowiska, rozwoju trwałego, energii,
* politycy,
* sieci handlowe i ich organizacje, zrzeszenia handlowców czy dystrybucji,
* media,
* organizacje pozarządowe,
* organizacje globalne (np. ONZ: „Millenium Ecosystems Assessment”).
Wśród podejmowanych działań można wyróżnić przede wszystkim edukację i alarmowanie opinii publicznej, wprowadzanie oraz propagowanie rozwiązań zastępczych (torby wielokrotnego użytku, torebki biodegradowalne, płócienne), opodatkowanie toreb foliowych, a także decyzje wprowadzające zakaz dystrybucji darmowych toreb lub całkowity zakaz dystrybucji toreb foliowych.
W Polsce, oprócz wspomnianych już akcji organizacji ekologicznych i działań edukacyjnych w szkołach, można również spotkać nieśmiałe i ostrożne wprowadzanie rozwiązań zastępczych dla torebek foliowych. Takim rozwiązaniem jest stosowanie m.in. torebek płóciennych, plastikowych koszy czy też torebek kilkukrotnego użycia z polietylenu, produkowanych zgodnie z normami ochrony środowiska (użyte surowce i stosowany proces produkcyjny ograniczają szkodliwe konsekwencje dla przyrody). Dodatkowym rozwiązaniem na rzecz poprawy stanu naszego środowiska byłaby możliwość darmowej wymiany zużytej torebki na nową. Oprócz satysfakcji klienta ułatwiałoby to skuteczniejszą zbiórkę zużytych toreb i ich recykling. Innym wyjściem jest także stosowanie toreb wielokrotnego użycia, wykonanych z polipropylenu tkanego. Wielość zalet tego produktu (wytrzymałość torby na ciężary do 40 kg, kilkuletnia trwałość, nawet 6-8 lat, estetyczny wygląd, lekkość i pojemność, odporność na zabrudzenia – można je nawet prać w pralce, niska cena zakupu) tworzą z nich produkt praktyczny w użyciu i zaadaptowany już przez dziesiątki milionów konsumentów w Europie Zachodniej. Wysoka skuteczność tego rozwiązania w ograniczaniu używania torebek foliowych (w ciągu swego kilkuletniego użykowania jedna torba z polipropylenu jest w stanie zastąpić od kilkuset torebek do kilku tysiecy jednorazówek) powoduje, iż rozwiązanie to jest aktualnie uważane za najlepsze i popierane przez wiele światowych organizacji ekologicznych i ochrony środowiska, jak np. WWF we Francji. Opinia optymalnego rozwiązania, jakim cieszą się aktualnie torby wielokrotnego użytku z polipropylenu, jest poparta statystycznymi czy wręcz naukowymi badaniami (np. ADEME – francuska Agencja Środowiska i Energii; ECOBILAN PricewaterhouseCoopers). Rozwiązaniem stosowanym w różnych krajach jest także używanie torebek biodegradowalnych. Do ich produkcji używa się polimerów naturalnych (skrobia, celuloza) i/lub syntetycznych. Aktualnie przy ich używaniu występuje problem stworzenia skutecznego systemu kompostowania. Stosowanie toreb biodegradowalnych nie eliminuje jednak nawyku wyrzucania ich „w naturę”. Torebki te przeznaczone są raczej do bezpośredniego kontaktu z żywnością, choć intensywne prace nad rozwojem materiałów biodegradowalnych mogą przynieść bardzo pozytywne – środowiskowo i ekonomicznie – rozwiązania. Może warto przypomnieć sobie także o koszach z wikliny. Jest to chyba jedyne rozwiązanie, które daje nam możliwość poczucia (dotknięcia) „wolniejszego wymiaru czasu”.
Rosnąca świadomość problemów związanych z zagospodarowaniem odpadów, ochroną środowiska i wyczerpywaniem się zasobów naturalnych (patrz: rosnące ceny ropy naftowej) zmusza do zmiany postaw i wprowadzania w życie takich koncepcji, jak np.:
* trwały i zrównoważony rozwój,
* ograniczanie odpadów u źródła,
* odpowiedzialny biznes,
* sprawiedliwy handel.
W naszym kraju zmiana nastawienia konsumentów (społeczeństwa) do problemu wynikającego ze stosowania torebek foliowych – ze zmianą prawodawstwa włącznie – zajmie z pewnością wiele długich lat. Niemniej istnieje już jedno z rozwiązań, proste do zrealizowania i dające niemalże natychmiastowy efekt. Wprowadzenie na skalę masową do punktów sprzedaży, mających obowiązek „zapewnienia opakowania do transportu zakupów” toreb na zakupy wielokrotnego użytku (płócienne, z polipropylenu tkanego) z całą pewnością zmniejszy ilość rozdawanych jednorazówek. Dostępność toreb wielokrotnego użytku wraz z akcją edukacyjno-informacyjną da podwaliny do zmiany nastawienia społeczeństwa, niezbędnego do jednoczesnej zmiany przepisów prawa – naprawdę jedynego skutecznego rozwiązania problemu darmowych jednorazówek.
Sklepy i markety odpowiadają za wprowadzenie do obiegu ok. 90% całkowitej ilości toreb foliowych. Chyba są one coś winne środowisku i społeczeństwu w tym „foliowym” problemie...